Warszawa przyjazna kierowcom

Warszawa przyjazna kierowcom

Ludzie pytają: dlaczego „WARSZAWA PRZYJAZNA KIEROWCOM” – a co z innymi? Otóż nie każdy jest kierowcą, ale niemal każdy jest wożony przez innych kierowców (w tym również przez kierowców autobusów). Reszta też bywa wożona np. w karetkach pogotowia. Natomiast transport drogowy jest dziedziną nie tyle „zaniedbaną”, ile świadomie przez poprzednich włodarzy Miasta (ze szczególnym wskazaniem na p.Hannę Gronkiewicz-Waltzową!) niszczoną, więc najwięcej można w nim poprawić. Reszta jakoś się trzyma: budynki się nie walą, woda dopływa i odpływa, prąd i gaz dochodzą – a Urząd Miasta niewiele może w tej sprawie robić. Są i tam pewne problemy – nie zasadnicze; najpierw: KOMUNIKACJA. Oparta o zasadę:

JEZDNIE SŁUŻĄ DO TEGO, BY PO NICH JEŹDZIĆ

Najważniejszy jest program „1000 Drobnych Usprawnień”. Nacisk kłaść będę na tysiące drobnych ulepszeń – jak zjazd z mostu im. ks. Józefa w kierunku Wilanowa czy zjazd z mostu „Ś-tokrzyskiego” na lewym brzegu na północ i południe. Nota bene zaprojektowanie tunelu „Przekręt” tak, by utrudnić ten zjazd, to wyjątkowa głupota, granicząca z sabotażem. Zdam się tu na ludzi. Będę płacił każdemu, kto jako pierwszy przyśle wniosek o usprawnienie ruchu (i nie tylko ruchu drogowego), 100 zł z listem dziękczynnym – oraz (w przypadku przyjęcia wniosku) będę w tym miejscu wmurowywał trwałą plakietkę informującą, że w tym miejscu dokonano zmiany wedle projektu (tu imię i nazwisko).

Optymalizacja kosztów społecznych

Wszelkie decyzje komunikacyjne będą podejmowane optymalizując koszt społeczny (czas i benzyna) a nie budżet Miasta!! Remonty dróg i budynków maja być robione sprawnie. Umowy z firmami mają przewidywać wysokie premie za szybkość – i wysokie kary za opóźnienie – tak, by opłacało się im pracować 24h/dobę, zwłaszcza w soboty i niedziele..
Drogi mają być robione i oddawane do użytku odcinkami, bez rozgrzebywania całych kilometrów na wszystkich pasach.

Sprawny dojazd do pracy

Na wylotowych arteriach, tam, gdzie będzie miejsce, między pasami drogi szybkiego ruchu wybuduję dodatkowy pas czynny rano w jedną, a po południu w drugą stronę

Żółte światła w nocy

Z uwagi na mały ruch, nie ma sensu by w nocy działała sygnalizacja świetlna tam gdzie nie jest to niezbędne. Żółte światła wystarczą.

Startynki

Na bardziej obciążonych skrzyżowaniach dużych arteryj każę umieścić startynki: liczniki wskazujący: czas do zapalenia się zielonego światła oraz szybkość potrzebną, by dojechać do następnego zielonego. Warszawa to nie Nowy Jork, mimo wysiłków drogowców nie da się w niej ustalić idealnej „zielonej fali” – ale startynki można założyć. Miejski Zarząd Dróg w Toruniu wyliczył, że dzięki startynkom przepustowość testowego skrzyżowania poprawiła się nawet o 70 aut na godzinę dla każdego pasa ruchu. Tego typu rozwiązania znajdują się już w niektórych miastach w Polsce. Czas by dołączyła do nich Warszawa.

Położę nacisk na tworzenie parkingów

Przywrócę zlikwidowane – np. przy ul. Emilii Plater. Nowe biurowce w centrum będą mogły powstawać wyłącznie po stworzeniu odpowiedniej liczby parkingów podziemnych. Przy okazji spróbuję sprawdzić, czy jedną z przyczyn likwidacji parkingów nie są korupcyjne powiązania z firmami produkującymi i stawiającymi słupki – za gigantyczne podobno pieniądze. Opłata za parkowanie powinna być dynamicznie generowana przez komputer na podstawie danych o zajętości zgodnie z prawem podaży i popytu – by średnio zawsze było wolnych około 4% miejsc. Gdy nie ma popytu – cena ma wynosić zero.

Zabronię zakładania blokad na koła

Nielogicznym jest unieruchamianie aut w miejscu w którym samochodów nie powinno być.

Promocja wspólnych przejazdów

Na wszystkich większych arteriach dobuduję bezkosztowo dodatkowy pas ruchu (likwidacja bus-pasa to jak dobudowanie więcej niż połowy dodatkowego pasa…) Jeśli jakiś bus-pas okaże się sensowny, wpuszczę na niego samochody z co najmniej dwiema osobami. Zachęci to ludzi do wspólnych przejazdów. Alternatywą są winiety na jazdę bus-pasem.

Warszawa dla warszawiaków

Wprowadzę winiety dla samochodów spoza Warszawy i powiatów około-warszawskich.
Nie dopuszczę do blokowania centrum Warszawy przez rozmaite imprezy: demonstracje, manifestacje, maratony, protesty, marszobiegi i inne – na jezdniach. Organizatorzy takich imprez będą musieli płacić tyle samo, ile za korzystanie z ulicy płacą kierowcy. Oczywiście opłaty za jezdnie na peryferiach będą o wiele niższe. Kościoły będą mogły organizować bezpłatnie procesje na ulicach – ale wyłącznie w dni świąteczne. Będę zresztą zabraniał demonstracyj i innych imprez w miejscach, gdzie będą one blokowały ruch.

Koniec blokowania i zwężania ulic

Każę pousuwać wszelkie blokady i malunki utrudniające celowo jazdę (uzasadnieniem jest zawsze „bezpieczeństwo” – rzeczywistym celem tandemu [Robert Buciak & Łukasz Puchalski], powiązanego z „Zielonym Mazowszem”, jest usunięcie kierowców z Warszawy).

Upłynnienie ruchu na rondach i skrzyżowaniach

Skieruję do prokuratury sprawę sabotażu, jakim jest utrudnienie skrętu w lewo na rondach (np. gen.Karola de Gaull’a), co powoduje milionowe straty dla kierowców.
Każę umieścić wszędzie (poza może szczególnie uzasadnionymi przypadkami – osobiście nie znam takich) zielone strzałki do skrętu w prawo.